ARTYKUŁY/NASZE HISTORIE/TO, ŻE ZNÓW CHODZI…
To, że znów chodzi, zawdzięcza wnuczce!

Pani Helena z wnuczką Kasią, dzięki której cieszy się pełną sprawnością!
W Polsce miliony ludzi cierpią z powodu przewlekłego bólu stawów. Znaczna część z nich ma problemy z poruszaniem się i samodzielnym wykonywaniem nawet najprostszych, codziennych czynności. Z biegiem czasu ograniczenia stają się coraz bardziej odczuwalne – wiele osób rezygnuje z aktywności, które kiedyś sprawiały im przyjemność. Zwykłe czynności, takie jak spacer, zakupy czy wejście po schodach, urastają do rangi ogromnego wyzwania.
W efekcie ludzie dotknięci bólem stawów izolują się, przestają wychodzić z domu, spotykać się ze znajomymi i rodziną. Większość z nich jest zdana na pomoc bliskich lub pozostawiona samym sobie w nadziei, że ich wieloletnie cierpienie cudem dobiegnie końca.
Poprawy się nie doczekała
Pani Helena była jedną z wielu osób w kraju zmagających się z przewlekłym bólem stawów. Każdy dzień przynosił coraz większe ograniczenia – zwykłe wstawanie, przejście kilku kroków czy wyjście z domu stawały się ogromnym wyzwaniem. Przez lata żyła nadzieją, że sytuacja się poprawi, jednak jej codzienność stopniowo zamieniała się w walkę o podstawową sprawność. Zamiast ulgi pojawiało się coraz większe poczucie bezsilności, a świat kurczył się do przestrzeni własnych czterech ścian. Z miesiąca na miesiąc ból był coraz bardziej uciążliwy.
– Próbowałam pogodzić się z tym, że prawdopodobnie wyląduję na wózku i zostanę kaleką zdaną na łaskę rodziny – wspomina pani Helena. – Ale jak? Córka, zięć i wnuki i tak już mi pomagali, jak tylko potrafili. Nie chciałam być dla nich jeszcze większym ciężarem, więc zaciskałam zęby i udawałam, że noga mnie wcale już nie boli. W rzeczywistości z każdym dniem ruszałam się coraz mniej, a brak aktywności sprawiał, że zaczęłam tyć i czułam się jeszcze cięższa i mniej sprawna. To było błędne koło – im mniej się ruszałam, tym trudniej było mi funkcjonować na co dzień. Sama już nie wiedziałam, gdzie mam szukać ratunku. Straciłam nadzieję, że cokolwiek mi pomoże… – opowiada.

– Tak naprawdę wszystko zawdzięczam mojej kochanej wnuczce, która pracuje jako opiekunka w ekskluzywnym domu starców w Szwajcarii nad jeziorem Bodeńskim. Czego tam nie ma! Baseny, masaże, zabiegi, nowoczesne terapie – na wszystko! Kasia [wnuczka pani Heleny] poruszyła niebo i ziemię, żeby jakoś uratować moją nogę i uchronić mnie przed niechybnym kalectwem. Przyszła do mnie pewnego dnia i mówi: Wiesz, Babciu, moi podopieczni w Szwajcarii noszą takie specjalne opaski na kolano, dzięki którym stawy mniej ich bolą i są sprawniejsi. Przywiozę Ci ją! Uśmiechnęłam się, no bo gdzie tam jakaś tam opaska pomoże! Ale Kasieńka jest uparta i kupiła mi tę opaskę. Nie chciałam jej robić przykrości, więc nosiłam zgodnie z zaleceniem. Stwierdziłam, że mi to nie zaszkodzi, no i pewnie nie pomoże…
Czy miałam rację?
– Chodzić w opasce zaczęłam w marcu. Z początku nie widziałam żadnej różnicy, kolano jak bolało, tak bolało. Ale się zdziwiłam, bo już jakoś po tygodniu noszenia normalnie wstałam z łóżka. Sztywność i ból w nodze znacznie się zmniejszyły, mogłam już nawet wejść po schodach bez większego problemu. W kolejnym tygodniu, po raz pierwszy od dawna, poszłam sama na zakupy do pobliskiego sklepu. W maju zorientowałam się, że już nie korzystam z kuli, bez której kiedyś nie mogłam zrobić nawet kroku. Chodziłam o własnych siłach nawet na długie spacery po parku i znów mogłam zająć się rabatkami na ukochanej działce.
Myślę sobie: cuda się nie zdarzają, może to tylko chwilowa ulga i ból niebawem wróci?… Ale nie wrócił! Znów zaczęłam odwiedzać znajomych, chętnie przebywać z rodziną, zapisałam się nawet na zajęcia taneczne w klubie seniora. Nie wyobrażacie sobie, jakie to uczucie znów być w pełni sprawnym i żyć bez bólu!
4 SPODZIEWANE EFEKTY korzystania z biomagnetycznej opaski przeciwbólowo-regeneracyjnej:
- Zmniejszenie bólu i sztywności stawów
- Odciążenie i stabilizacja stawów, co może przyspieszyć procesy regeneracyjne
- Zmniejszenie napięcia mięśni, szybsza regeneracja tkanki i wzmocnienie struktur stawowych od wewnątrz
- Wygaszenie obrzęków i stanów zapalnych, które są przyczyną bólu

Opaska emituje naturalne i bezpieczne pole biomagnetyczne, które może przenikać w najgłębsze tkanki stawu, odżywiać i regenerować chrząstkę, zwiększając jej elastyczność i sprężystość. Pole magnetyczne stymuluje także produkcję mazi stawowej, która może amortyzować i chronić przed bolesnym tarciem podczas poruszania się. Jest to kuracja w pełni bezinwazyjna i bezpieczna.
„Płakałem ze szczęścia!”
Jeszcze 1,5 miesiąca temu miałem zniszczone, trzeszczące stawy, przez co ledwo chodziłem. Każdy większy wysiłek fizyczny sprawiał, że stawy eksplodowały bólem. Dzięki tej opasce czuję, że moje stawy są sprawne jak u nastolatka! Kiedy zobaczyłem, że znów mogę normalnie chodzić, popłakałem się ze szczęścia. Ale kto by nie płakał?!”
„Dobrze, że odkryłam tę opaskę!”
„Wielokrotnie słyszałam, że z bólem stawów muszę się pogodzić, że ten stan jest czymś normalnym w moim wieku. Teraz wiem, że takie gadanie to zwykłe mydlenie oczu i namawianie, by człowiek świadomie dał za wygraną i pozwolił tej strasznej dolegliwości odebrać sobie sprawność, pewność siebie, samodzielność i radość życia! Bogu dzięki, że trafiłam na tę opaskę. Dzięki niej znów normalnie funkcjonuję”.
„W końcu poczułam ulgę”
„Kiedyś mogłam godzinami spacerować po plaży i bursztynów szukać. A jak mnie dopadły te bóle, to chodzić nie mogłam, bo bolały kolana, a co dopiero kucnąć czy przyklęknąć… Kiedyś w kościele to się z podłogi podnieść nie mogłam, tak mnie pokręciło z bólu! Ta opaska bardzo pomogła. Czułam jak z każdym dniem jest lepiej. Znów chodzę na plażę i to nawet w zimie”.
Biomagnetyczna opaska jest od niedawna dostępna również w Polsce – zamówić ją można wyłącznie za pośrednictwem tej strony internetowej. Producent przygotował niezwykłą promocję dla 100 pierwszych osób z Polski. Otrzymają oni biomagnetyczną opaskę… całkowicie ZA DARMO! Decyduje kolejność zgłoszeń.
Kliknij, aby sprawdzić dostępność darmowych sztuk opaski biomagnetycznej >>>>



2867 osób









Aniela W.
No właśnie, emeryci w Szwajcarii czy Niemczech to wszystko mają. I emerytury wysokie, i najlepsza opieka! A u nas?! Trzeba liczyć na to, że z zagranicy coś dla nas sprowadzą! Ta opaska na kolano jest cudowna! Ja już prawie z łóżka nie wstawałam, a teraz śmigam bez bólu, tak jak wtedy gdy mloda bylam!